Witaj na naszej stronie. UPRAWNIENIA ENERGETYCZNE E i D
EGZAMINY SZKOLENIA
 

  Menu główne
· Informacje Ogólne
· Aktualności
· Archiwum
· Władze Oddziału
· Koła
· Statut Stowarzyszenia
· Galeria FOTO
· Pomoc Koleżeńska
· Uprawnienia energetyczne
  E i D

· Linki
· Kontakt

  Informacje

Ustaw tę stronę jako Główną! Home Dodaj tę stronę do Ulubionych! Ulubione
   
  Aktualności: listopad 2004
14.11.2004r.
Wernisaż wystawy Ryszarda Gaździka

10.11.2004 r. w Galerii Pryzmat mieszczącej się w Klubie Technika SITPChem przy ulicy Sobieskiego 10 w Oświęcimiu odbył się wernisaż autorstwa Ryszarda Gaździka pt. 'Pejzaż polski'.
Wernisaż otworzył tradycyjnie kierownik Klubu i opiekun Galerii pan Ryszard Pocztowski. Wspomniał bogaty dorobek artysty i wprowadził w tajniki technik, jakimi posługuje się twórca.
Następnie zabrał głos sam artysta, który tak mówi o sobie:
- Urodziłem się 19.04.1962 r. w Oświęcimiu. Rysunkiem i malarstwem zacząłem się interesować w wieku 19 lat, dzięki swojemu przyjacielowi. Pod jego kierunkiem zacząłem rysować pierwsze prace ołówkiem i farbami olejnymi. W wieku 20 lat powołany zostałem do służby wojskowej, gdzie w jednostce byłem stałym bywalcem pracowni plastycznej. Do roku 1993 praktycznie bardzo rzadko zajmowałem się rysunkiem. Dopiero będąc we Francji moje zainteresowania sztuką wzrosły. Poznałem przyjaciółkę będącą doktorem sztuki i dzięki temu jako osoba towarzysząca zacząłem zwiedzać muzea paryskie. To właśnie dzięki niej poznałem malarstwo francuskie oraz jej przyjaciół artystów. Wtedy to zobaczyłem jak jej przyjaciele posługują się pastelami. Sam zacząłem rysować pastelami i doszedłem do wniosku, że to technika, która daje możliwość uzyskiwania dobrych efektów kolorystycznych i świetlnych pod warunkiem żmudnej pracy. Jest to trudna technika, ponieważ trzeba dobrze opanować rysunek. Po powrocie do Polski w 1996 roku ponownie nastąpiła przerwa aż do roku 1998. Wykonywałem w tym czasie proste rysuneczki małych formatów, ale bez jakichkolwiek efektów. Ukończywszy 40 lat postanowiłem, że znów zacznę pracować nad tą techniką. W 2002 roku miałem pierwszą wystawę, a do chwili obecnej jest to już czwarta wystawa nie licząc jednej zbiorowej gdzie wystawiłem 3 prace.
Artysta przedstawił swoje plany na przyszłość, podkreślił swoją głęboką więź z Oświęcimiem i jego mieszkańcami. Zapewnił, że gdyby stał się sławny to jego najważniejsza galeria będzie w Oświęcimiu.
Licznym gratulacjom składanym przez przedstawicieli władz społeczności lokalnej oraz grono przyjaciół nie było końca.
W miłej atmosferze przy lampce szampana można było podziwiać dzieła rysowane pastelami oraz malowane farbami olejnymi - pełne ciepła i jasnych kolorów. Wiele prac było tworzonych na bazie czarno-białych fotografii zamieszczanych w książkach, którym artysta postanowił nadać kolorową postać.
Była też okazja do rozmów, w których twórca nie omieszkał zdradzić swoich ciekawych pomysłów malarskich.
Wystawę będzie można zwiedzać do dnia 5.12 2004 r.

Autorzy zdjęć: Bogusław Brandys, Robert Koziorowski

Bogusław Brandys

6.11.2004r.
W cieniu cerkwii i monastyrów

W dniu 4 listopada w Klubie Technika NOT odbyła się zorganizowana przez SITPChem prelekcja pt. 'Bukowina, kraina łagodności - cerkwie i monastyry' autorstwa Andrzeja Chowańca z oświęcimskiego oddziału PTTK.
Bogaty materiał ilustracyjny tej prelekcji pochodził z tegorocznej wyprawy w rejon rumuńskiej części Bukowiny.
Uczestnicy prelekcji zostali wprowadzeni krainę cerkwii i monastyrów z przełomu XVI-XVII wieku. Styl budownictwa i zdobienia budowli sakralnych na tym obszarze jest jedyny w swoim rodzaju - zewnętrzne ściany świątyń to swoista 'biblia pauperis' - czyli biblia dla ubogich. Każdy skrawek muru został wykorzystany do umieszczenia scen biblijnych, bądź scen z życia świętych - malowidła te pomimo zniszczeń wywołanych warunkami atmosferycznymi oraz burzliwymi dziejami historii dają niesamowity obraz świetności minionych czasów. Obszar Bukowiny zamieszkiwany jest przez różne grupy wyznaniowe, które na przestrzeni wieków umiały wypracować zasady pokojowego współistnienia, stąd tytułowa 'kraina łagodności'.
Inna ciekawostka z tego obszaru to tzw. 'wesoły cmentarz' w Sapancie - miejscowy artysta, zapewne po wielu przemyśleniach doszedł do wniosku, iż miejsce spoczynku naszych doczesnych szczątków nie musi być takie smutne, każdemu zmarłemu mieszkańcowi wsi fundował niesamowity nagrobek - epitafium, na którym prezentował zawód zmarłego oraz wierszem opisywał żywot zmarłego. Są tam między innymi pochowani cieśle, weterynarze, gospodynie domowe.
Oprócz ciekawej lekcji historii, uczestnicy prelekcji mieli okazję zweryfikować swoje wyobrażenia o Rumuni i jej mieszkańcach - panujący wśród nas stereotyp o 'żebrzących Rumunach' okazał się fałszywy (przynajmniej jeśli chodzi o Bukowinę).

Bukowina, kraina łagodności - cerkwie i monastyry
Autor zdjęć: Stanisław Foryciarz
Spotkanie w Klubie Technika NOT
Autorzy zdjęć: Bogusław Brandys, Robert Koziorowski

Adam Tarniowy